W ciąży na rowerze? Pytania, na które warto sobie odpowiedzieć.

W ciąży na rowerze? Odkąd zaszłam w ciąże każdy mi coś doradza. To normalne, każdy ma jakieś doświadczenia i chce się nimi podzielić i pomóc. Z jednej strony miło mi, że  wszyscy tak się troszczą o naszą „liomonkę” (wyczytałam  ze w 12 tygodniu dziecko jest wielkości limonki) lecz z drugiej strony gdybym ich wszystkich słuchała to musiałabym się zamknąć w domu i nigdzie się nie ruszać bo od razu coś mi/ nam się stanie.

Postanowiłam wysłuchać grzecznie wszystkich (to nie w moim stylu bo zwykle mam swoje zdanie) i we własnej logice ocenić czy będę się stosować czy nie. I oto jest pytanie, czy mogę jeździć na rowerze w czasie ciąży?

W ciąży na rowerze? w pierwszym trymestrze ciąży-rowerem w ciąży.

Postanowiłam trzymać się zasady (wyczytałam to) żeby nie zaczynać uprawiać sportu którego się dotąd nie uprawiało. No i z tym się zgadzam. No to teraz fakty.  Mam miejski rower z koszykiem, który dba o mój kręgosłup (bo siedzę wyprostowana a nie pochylona jak w poprzednim rowerze górskim) ze sprawnymi przerzutkami, nasmarowanym łańcuchem i profesjonalnie przygotowanym w serwisie rowerowym ( jakby ktoś chciał wiedzieć to jeżdżę na rowerze marki  GOODMAN model LEXI , koszt roweru 1450 zł).

Dotąd jeździłam w weekendy (niektóre) na dalsze trasy  i wiosną oraz latem w  okolicy miasta. O ciąży wiedziałam od samego początku (czerwiec)  i postanowiłam, że nie przestanę jeździć na rowerze w tym pierwszym trymestrze ciąży.

rowerem w ciąży

Rowerem w ciąży

Argument za tym, żeby jeździć na rowerze w czasie ciąży jest taki ze ruch:

-niweluje dolegliwości ciążowe, np. niestrawność czy zaparcia, leczy bóle pleców, zwiększa tempo przemiany materii,

-poprawia jakość snu,

-większa przepływ krwi,

-redukuje stres,

-poprawia nastrój

-wzmaga wytrzymałość podczas porodu (podobno wysiłek przy porodzie porównuje się do wysiłku osoby biegnącej w maratonie. Jezu, nigdy nie byłam nawet obserwatorem na maratonie, a co dopiero uczestnikiem)

-po porodzie pozwoli na szybki powrót do pełni sił i zdrowia.

przeczytaj także o:

Jak zajść w ciążę?  Moja historia- krok po kroku

Jaki laktator wybrać? Kiedy kupić? Ranking 2019

W ciąży na rowerze?

I ja to potwierdzam. Niekiedy tak mnie muliło, że siedziałam z miską na kolanach, jednak nie wymiotowałam. Gdy poszłam jeździć na rowerze to od razu jakbym o tym zapominała, skupiałam się na drodze, na przyrodzie która mnie otacza i czułam się o wiele lepiej. Przyznam jednak, że szybciej się męczyłam więc robiłam dużo przerw i piłam dużo wody.

Nie uważam,  że leżenie jest najkorzystniejsze dla dziecka (chodź nie jestem sportowcem i nie jestem tak fit jak bym chciała) to lubię się przejechać i uważam, że to nam nie szkodzi.

Moim zdaniem stres w pracy (nierozładowany) szkodzi o wiele bardziej niż taka rozrywka, a Ci którzy zabraniają Ci jazdy po prostu są zazdrośni bo nie umieją się zmobilizować do wycieczki i żal im, że nawet baba w ciąży ma ciekawsze życie niż oni.

Przeciwwskazania do jazdy na rowerze w czasie ciąży?

Lekarz też może Ci powiedzieć, że nie powinnaś jeździć (mój nie zakazał mi jeździć), ale może to zrobić z dwóch powodów:

-nie chce brać na siebie ryzyka, że złamiesz coś lub się uderzysz w brzuch i będzie na niego (żeby mieć czyste sumienie woli powiedzieć nie, a Ty zrobisz jak zechcesz). Nie ma przeciwwskazań do samej jazdy, lecz jest to według nich sport kontuzyjny, możesz ulec wypadkowi i zagrozić zdrowiu własnemu i dziecka.

-istnieją przeciwwskazania do jazdy rowerem w czasie ciąży (masz plamienia, odkleja Ci się łożysko, masz ciążę zagrożoną, problemy z sercem itd.) wtedy bezwzględnie go posłuchaj bo możesz żałować.

Podsumowanie

Jeżeli zdecydujesz się jeździć na rowerze to może trochę bardziej hamuj jak jedziesz z góry, zwracaj uwagę na innych kierowców na jezdni ( równocześnie z Tobą za kierownicą swoich samochodów jadą przecież  zieloni, naćpani, pijani i cwaniacy). Jeżeli masz ciężki rower to może ktoś pomoże Ci go wynieść z piwnicy. Jeżeli dotąd sobie radziłaś na rowerze to teraz też sobie poradzisz (np. osoby które nie powinny jeździć to „rozlezione kobietki” takie jak moja koleżanka, której telefon spadł pod samochód po czym po nim przejechał no a potem jeszcze  po jej rowerze. Na szczęście jej się nic nie stało i nie była w ciąży)

No a jak dzidziuś się urodzi i skończy pół roczku to będziecie mogli jeździć wspólnie na rowerze, wystarczy dokupić bezpieczny fotelik rowerowy dla dziecka.
Foteliki można stosować, gdy dziecko już siedzi, lecz żeby nadal pozostać aktywną możesz wykorzystać chusty do noszenia dziecka. To naprawdę słodki widok, taki maluszek tulący się do mamusi i wspólnie z nią spacerujący.

Czekam na Wasze komentarze, opinie.

 

[Głosów:2    Średnia:5/5]

5 komentarzy

  1. kanka pisze:

    ja się wypowiem, bo durne baby będą Wam wmawiać, że na siebie trzeba chuchać i dmuchać bo się coś stanie. Jak ktoś nie ćwiczył, nie jeździł na rowerze, nie pływał to lepiej niech tego nie robi również w ciąży, ale ja siedzę 8h godzin przy kompie i aż mnie nosi żeby tylko wyfrunąć z roboty. Gdy zaszłam w ciążę oczywiście, że jeździłam. A czemu miałabym tego nie robić? że mnie ktoś potrąci? przecież przechodząc przez pasy też mnie ktoś może potrącić. Bez sensu, nie dajcie się wkręcić w schize innych. Są ludzie aktywni i są domatorzy. Jak Ci to sprawia przyjemność to możesz jeździć.

  2. zlamek777 pisze:

    jeśli nie ma się przeciwwskazań od lekarza to można ćwiczyć, a nawet jest to wskazane, ale nie przemęczajcie się zbytnio- ćwiczcie w granicach rozsądku i tak, żeby sprawiało Wam to przyjemność. 🙂 Mam na myśli jazdę na rowerze, aerobik w wodzie, nordic walking, pływanie, spacerki, joga jak najbardziej :-)Wiadomo; nie sporty ekstremalne, gdzie jesteście narażone na duże “wstrząsy”.

  3. aannab pisze:

    Nie wiem jak się sprawa ma z jazdą na rowerze w mieście, ale stacjonarny rower nie jest zagrożeniem w zdrowej ciąży, moje koleżanki dość długo jeździły.

  4. agutek pisze:

    Ja praktycznie cały czas rowerkiem do pracy dojeżdżałam, bo mam słabe połączenie i teraz będą w ciąży muszę go jakoś zastąpić

  5. myszaj pisze:

    każdy lekarz ma swoje zdanie. Pierwszy nie odniósł się do tego czy można jeździć na rowerze a drugi boi się i nie pozwala jeździć ale on z tych co to każą owoce parzyć. Ja z położna rozmawiałam i w sumie mówiła że jak najbardziej. No ale niech każda słucha swojego lekarza 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *